Któż z nas nie zna i nie uwielbia klocków? Za szczęściarza może uznawać się ten, kto w dzieciństwie miał ich wiele kompletów, które połączone w jedną całość dawały całą górę klocków, którą można było godzinami bawić się w ciszy i skupieniu. Zdecydowanie, są to najpopularniejsze klocki na świecie, które zasługują w pełni na swoją popularność, ponieważ buduje się z ich pomocą wspaniałe konstrukcje, których nie sposób uzyskać za pomocą jakichkolwiek innych klocków.

Prawdziwe zabawki kreatywne to właśnie takie, które pozwalają pobudzić wyobraźnię dziecka. Takie klocki oczywiście można wykorzystać w sposób, do którego zostały przeznaczone – budując zgodnie z instrukcją budowlę widoczną na opakowaniu klocków. Ale nie po to przecież kilkulatek dostaje zestaw klocków lego, by tylko posłusznie wykonywać polecenia zawarte w instrukcji! Im bardziej kreatywne zastosowanie znajdzie dla swoich klocków, tym lepiej!

Często chłopcy wykonują z klocków budowle, które są im potrzebne do innych zabaw. Przykładowo, budują fortece, hangary dla swoich samolotów, twierdze, które muszą zdobyć ich żołnierze lub garaże dla luksusowych miniaturek samochodów. To właśnie najciekawsze i najlepsze przeznaczenie klocków, jakie mogą sobie wymyślić rodzice! Takie zabawki kreatywne pozwalają nie tylko dobrze się bawić, ale także poszukiwać kreatywnych rozwiązań dla bieżących problemów, jakimi jest na przykład brak budynku, który nadawałby się do zdobycia przez zabawkowych żołnierzy.

Dzieci w okolicach trzeciego roku życia są już dobrymi kompanami do zabawy. Najlepiej podsuwać im więc zabawki edukacyjne, które przygotują malca do przedszkola wspierając rozwój małej motoryki, umiejętności twórcze, a także umiejętność logicznego myślenia.

Dzieci w tym wieku rozwijają się intensywnie w obszarze kreatywności. Dobrą zabawą, przy której maluch spędzi długie minuty, będzie zakup zestawów ciastoliny lub piasku kinetycznego.
Zabawki te nie brudzą rąk, posiadają atesty bezpieczeństwa i co najważniejsze dla rodzica – są względnie łatwe w czyszczeniu. Lepienie z piasku i innych mas plastycznych daje dziecku olbrzymie doznania sensoryczne, pozwala ćwiczyć paluszki, a jednocześnie sprawia dużo frajdy. Podobny efekt można osiągnąć proponując trzylatkowi farby do malowania palcami – tu jednak obecność rodzica jest konieczna ze względu na możliwość zabrudzenia otoczenia.

Trzylatkowie mają już często swoich ulubionych bohaterów z bajek. Dobrym pomysłem jest wykorzystanie tych postaci przy zakupie zabawek edukacyjnych. Dziecko chętnie sięgnie np. po puzzle z idolem, a układanie ich wpłynie korzystnie na spostrzegawczość, precyzję oraz umiejętność wytrwałego dążenia do celu.
Inna formą nauki przez zabawę jest układanie klocków. Można posłużyć się zwykłymi klockami, np. drewnianymi, lub zapoznać się z ofertą klocków balansujących. Ich idea polega na układaniu klocków na ruchomej powierzchni dzięki czemu maluch nauczy się cierpliwości oraz koordynacji oko-ręka.

Osoby, które uczą się angielskiego zapewne posiadają w domu co najmniej kilka podręczników dedykowanych nauce tego właśnie języka. Chociaż, podręczniki do nauki angielskiego mogą się wydawać nudne, to jako jedyne, z całej gamy dostępnych produktów, umożliwiają naukę w sposób najbardziej optymalny. Zostały bowiem przygotowane przez osoby z odpowiednim przygotowaniem merytorycznym i dydaktycznym, a przekazywaną wiedzę odpowiednio dawkują i systematyzują. Jak więc wykorzystać ich potencjał w zaciszu własnego domu?

Warto wracać do książek „już przerobionych”. Popularny podręcznik do nauki angielskiego, który przeleżał na półce domowej biblioteczki, to świetny materiał do wszelkich powtórek. Nie zaszkodzi po niego sięgnąć także, by po prostu sprawdzić – ile jeszcze z tego, co się kiedyś uczyliśmy – „zostało w głowie”.

Podręczniki można wykorzystywać, nie tylko do powtórek materiału, ale także do samodzielnej nauki (oczywiście pod warunkiem, że nie zaczyna się zupełnie od „zera”). Można więc samodzielnie przerabiać teksty, wyszukując w słownikach znaczenia słów, które są nam nieznane – ich wymowy da się posłuchać przez internet oraz wykonywać zawarte w nich ćwiczenia gramatyczne czy np. na słowotwórstwo. Warto się przy tym posiłkować np. podręcznikiem dla nauczyciela (w którym znajdują się rozwiązania, zawartych w książce zadań) lub wiedzą osób udzielających się na jakimś tematycznym forum (w myśl zasady „kto pyta – nie błądzi”).

Jeszcze kilkanaście lat temu, wybór języków obcych w szkołach ograniczał się do kilku najbardziej popularnych to jest: angielskiego, niemieckiego czy rosyjskiego. W dzisiejszych czasach świat stał się dużo bardziej otwarty, można powiedzieć że się zmniejszył, dlatego w szkołach możemy spotkać coraz większy wybór języków obcych, między innymi: włoski, hiszpański, czy nawet chiński.

ODPOWIEDNI NAUCZYCIEL I POMOCE NAUKOWE
W nauczaniu języków obcych najważniejsze są dwie rzecz: dobry nauczyciel oraz odpowiednio dobrane pomoce naukowe. Jeśli podręcznik do nauki włoskiego będzie miał zły poziom – zbyt niski lub zbyt wysoki – to uczeń nic nie wyniesie z takiej lekcji. Najlepsze podręczniki układane są przez osoby, które są rdzennymi mieszkańcami danych krajów, dzięki czemu wartość takich książek jest nie tylko naukowa, ale również praktyczna.

PODZIAŁ KSIĄŻKI
Podręcznik do nauki języków obcych musi skupiać się na kilku najważniejszych dziedzinach językowych to jest: gramatyka, słownictwo, reagowanie w sytuacjach życiowych, czy też słuchanie. Dzięki różnorodnemu zestawowi ćwiczeń językowych, uczniowie mogą czynić duże postępy w krótkim okresie czasu.

Wybierając szkołę językową, warto decydować na podstawie nie tylko ceny czy ilości godzin, ale również na podstawie podręczników, które obowiązują w danej placówce edukacyjnej, gdyż to często świadczy o poziomie językowym w danej szkole językowej.

Czytelnictwo wśród dzieci jest trudną sprawą. Wszystko przez to, że przede wszystkim są one na bardzo różnym poziomie czytania, a do tego nie łatwo dotrzeć do tej grupy docelowej. Jak, więc tak naprawdę wygląda to w przypadku najmłodszych Polaków?

Czy dzieci w ogóle czytają?

Wbrew pozorom istnieją grupy dzieci, które umiejętność czytania opanowują jeszcze zanim pójdą do szkoły. W przyswojeniu tej wiedzy pomagają im wtedy rodzice. Takie dzieci zdecydowanie szybciej sięgają po pierwszą książkę, którą czytają samodzielnie. Co ciekawe w szkole podstawowej mają one już na koncie wiele przeczytanych książek, nie tylko lektur szkolnych. Jak widać, zaangażowanie rodziców w tej kwestii wiele zmienia dla ich pociech, jeśli mowa o czytaniu książek.

Co dzieci myślą o lekturach szkolnych?

W pierwszych klasach szkoły podstawowej dzieci przerabiają zazwyczaj lektury szkolne na zajęciach. Są one wtedy czytane na głos od początku do końca. Takie rozwiązanie niesie ze sobą wiele plusów. Jednak problem pojawia się wtedy, gdy w kolejnych klasach uczniowie muszą już poświęcić swój wolny czas w domu i przeczytać w ramach zadania domowego, jakąś lekturę (przykłady https://ksiegarnia.pwn.pl/Ksiazki/Lektury-szkolne,706212865,k.html). Jeśli są one stosunkowo krótkie, to najczęściej wiele osób czyta te książki, jednak odbija się to kosztem dodatkowych książek. Wszystko przez to, że na inne już nie ma czasu.

Niemal na każdej liście bestsellerów znajduje się bardzo wiele książek zajmujących się przedstawieniem literatury faktów. Należą do nich przede wszystkim reportaże, opisane z perspektywy lub obserwacji uczestniczących w autentycznych wydarzeniach osób. Po literaturę faktu rzadko sięga jednak młodzież. Bardzo niesłusznie, ponieważ podnosi to znacząco poziom wiedzy ogólnej, a także pozwala na rozwijanie wielu zainteresowań, nie tylko tych związanych z historią światową.

Po literaturę faktu sięgać warto zwłaszcza po to, aby dowiedzieć się czegoś nowego o świecie. Historycy, prokuratorzy czy podróżnicy starają się przedstawiać w swoich utworach prawdę. Autorzy reporterskich relacji opisują rzeczywistość, która dla młodych ludzi może wydać się obca, ale z całą pewnością będzie interesująca. Literatura faktu ma bardzo istotną zaletę, ponieważ jej przekaz jest prosty i jasny. W przeciwieństwie do wymagającej dużego zaangażowania powieści, przyswojenie treści reportażu jest dużo szybsze i prostsze.

Książki reporterskie pozwalają na zrozumienie świata bez obcowania z wyszukanym językiem, jednak w bardzo dużym stopniu zbliżają czytelnika do zaprezentowanych wydarzeń. Jest to bardzo ważne dla młodych ludzi, którzy nie zawsze identyfikują się z bohaterami klasycznej literatury. Dlatego zapoznanie się z sugestywnymi, nierzadko brutalnymi faktami może być dla nich o wiele bardziej interesujące.

Książek romansów jest wiele i okazuje się, że z roku na rok zyskują one coraz więcej miłośników, a szczególnie chodzi tutaj o płeć piękną, która lubuje się w czytaniu miłosnych powieści. Czy rzeczywiście warto czytać tego rodzaju literaturę? W czym tkwi urok romansów?

Dlaczego lubimy czytać romanse?

Czytanie romantycznych książek to świetny sposób na zrelaksowanie się po długim i stresującym dniu. Jako, że książki romanse to literatura typowo rozrywkowa, są one lekkie i przyjemne. Można liczyć na dobrą zabawę podczas czytania i dobre zakończenie. Po przeczytaniu pozytywnej opowieści czytelniczki częściej się uśmiechają, na czym korzysta całe otoczenie.

Okazuje się, że dzięki czytaniu książek romansów można się zainspirować przedstawionymi tam historiami oraz wnieść więcej romantyzmu i pasji do swojego związku. Nawet jeśli są one przerysowane i przesłodzone, to można przypomnieć sobie, jak skutecznie podsycić relacje damsko-męskie. Nie ma co czekać na ruch partnera, tylko warto wyjść z inicjatywą. Należy pamiętać o tym, że na kartkach książek wszystko jest możliwe, dzięki czemu wyobraźnia pracuje na wysokim obrotach. Poza tym losy bohaterów i podejmowane przez nich decyzje mogą podsunąć poszukiwane rozwiązania, nad którymi ktoś głowi się i troi już od dłuższego czasu. Sprawy miłosne mogą być bowiem niezwykle zagmatwane.

Wielu rodziców ma dylemat jakie zabawki warto kupić pociesze, ponieważ w sklepach aż roi się od różnorodnych misiów, klocków i układanek. Przede wszystkim warto postawić na różnorodność, ale także na zabawki, które będą dziecko bawić jednocześnie pozwalając nabywać nowe umiejętności. Które z zabawek, które można znaleźć w sklepach spełniają powyższe wymagania?

Puzzle dla dzieci – nauka i zabawa
Sporo osób z pewnością zastanawia się, kiedy następuje odpowiedni moment, w którym można kupić dziecku puzzle. Wielu rodziców będzie zaskoczonych, ponieważ w sklepach można znaleźć puzzle dla dzieci nawet od pierwszego roku życia. Rzecz jasna są to proste, kilkuelementowe układanki, jednak ich układanie na pewno sprawi malcowi wiele radości. Nieco starsze dzieci mogą bawić się na przykład puzzlami magnetycznymi – w sklepach nie brakuje układanek, w których zadaniem jest stworzenie na przykład kilku zwierzaków. W tym przypadku zabawa może być przednia, ponieważ niektóre firmy oferują puzzle które można łączyć z różnymi elementami, dziecko może zatem stworzyć nowe, dotąd nieznane gatunki zwierząt. Oczywiście nie brakuje także puzzli dla przedszkolaków, czy starszych dzieci – te składają się już z większej ilości elementów. Co dają puzzle poza czystą przyjemnością? Przede wszystkim sprawiają, że dziecko staje się kreatywne, uczy się również koncentracji co na pewno okaże się przydatną cechą w przyszłości.

Prawdziwi miłośnicy książkowego szaleństwa wiedzą, że szczególną przyjemność obcowania z książkami czerpać można w malutkich, na pierwszy rzut oka niepozornych księgarniach. Dlaczego cieszą się one popularnością mimo konkurencji dużych sieciówek?

Miła, domowa atmosfera
To co najbardziej przyciąga klientów do maleńkich księgarń to ich niepowtarzalny klimat. Możemy tu zaszyć się z książką na wygodnym fotelu i zapomnieć o całym świecie. Domowa atmosfera z pewnością jest tym, co szczególnie zachęca do korzystania z takich miejsc. Niejedna księgarnia w Warszawie czy innym mieście wojewódzkim oferuje także możliwość napicia się w niej gorącej kawy czy zjedzenia pysznego ciasta.

Literatura specjalistyczna
Bardzo często małe księgarnie specjalizują się w jakiejś wąskiej, wybranej dziedzinie. Jeśli więc zależy nam na zakupie książki z konkretnego zakresu, warto poszukać małej księgarni, która oferuje duży zbiór takich publikacji. Tu przede wszystkim warto zainteresować się księgarniami uniwersyteckimi oraz muzealnymi. Szczególnie dużo księgarni w Warszawie i Krakowie obiera sobie ulubioną dziedzinę. Mimo zawężenia publikacji, te miejsca mają swoich stałych klientów i wciąż dużą popularność.

Spokój i cisza
Miłośnicy czytania wiedzą, że do obcowania z książką szczególnie przydaje się cisza i spokój. Ci, którzy choć raz robili zakupy w dużych, sieciowych księgarniach wiedzą, że o ciszę i spokój jest tam raczej trudno. Pod tym względem małe księgarnie wydają się być idealnym wyborem.

zabawki-interaktywneTradycyjna zabawka to dziś z pewnością zbyt mało. Począwszy od różnego rodzaju klocków, puzzli, maskotek czy gier rodzice oczekują, że zapewnią ich dzieciom właściwy rozwój, a w skrajnych przypadkach życiowy sukces. Warto się zatem zastanowić czy wszelkiego typu zabawki edukacyjne i pobudzające w maluchu kreatywność dają dziecku wszystko, co obiecują producenci i modne określenia w ich nazwach.

Zabawki interaktywne z reguły wymagają od naszego dziecka czynnego udziału w danej zabawie. Bawiąc się nimi, maluszek powinien coś zaśpiewać, być może nacisnąć albo wrzucić, żeby czegoś posłuchać.  Bez wątpienia brzmi to nieźle, ale warto pamiętać, że pod wiele obiecującym pojęciem interaktywne najczęściej wymienia się zabawki elektroniczne, które dziecku mogą się szybko znudzić, zatem warto przed zakupem sprawdzić czym dziecko zaczyna się interesować i iść tym tropem podczas zakupów.

Warto jednak pamiętać, że dzieci nie bawią się po to, żeby się czegoś nauczyć. Bawią się po prostu dla samej zabawy, gdyż sprawia im ona przyjemność. Nie powinniśmy się zatem martwić, że nasze dziecko „zmarnuje” czas korzystając z zabawki, która według nas nie niesie ogromu potencjału. Warto podsycać i budować kreatywność naszych latorośli kupując im interaktywne zabawki, ale nie wolno zapominać, że dziecko uwielbia także zabawę z rodzicami. Właśnie dlatego zawsze powinniśmy znaleźć czas na ciekawe spędzanie czasu z maluchem.